Pożyczanie pieniędzy. Jak nie zostać frajerem. (część 1)

Jako że ostatnio często mam do czynienia z osobami, które chcą odzyskać pieniądze oraz widzę jakie błędy popełniają i jak małą wiedzę mają w niektórych, bardzo ważnych sprawach, pragnę podzielić się z wami moimi doświadczeniami, przemyśleniami i krótkimi zaleceniami odnośnie postępowania w przedmiocie zabezpieczenia swoich interesów.

Zacznę od pożyczania pieniędzy, bo sytuacja jest znana chyba każdemu. Być może dla kogoś, kto miał do czynienia z prawem będzie to lakoniczny opis, jednak wiem że niejednej osobie może pomóc. Czekam również na konstruktywne uwagi i sugestie.

Czym są pieniądze? Przez wielu są zapewne uosobieniem materializmu, są złem koniecznym, a osoby o nich mówiące są źle postrzegane. Bo przecież o pieniądzach nie zawsze wypada mówić. Nie zawsze wypada pieniędzy oczekiwać za pewne przysługi. Często w lepszym tonie jest dać komuś alkohol, aby mógł zatruć swój organizm i stracić w większym lub mniejszym stopniu panowanie nad sobą. Pieniądze to coś wirtualnego, w dzisiejszych czasach zazwyczaj nienamacalnego. Jeśli robimy zakupy przez Internet, opłacamy rachunki lub faktury robiąc przelewy nie widzimy realnych pieniędzy tylko zapisany ciąg cyfr. Kiedyś środkiem płatniczym było złoto lub inne namacalne dobra, które miały wartość same w sobie. Dzisiaj jest pieniądz fiducjarny, którego wartość jest umowna i zależy od zaufania. Wierzymy, że to co otrzymujemy pozwoli nam dokonywać kolejnych zakupów, nabywać inne dobra, które są nam aktualnie potrzebne.

Takie pojmowanie pieniądza może doprowadzić do jego dewaluacji w oczach niektórych osób. Nie wszyscy rozumieją wartość złotówki, nie każdy poznał smak trudu jaki trzeba ponieść, aby powiększyć stan swojego konta. Wiele osób, często młodych oraz takich, które otrzymały wiele od rodziców, miały talent do muzyki, sportu lub uzyskały majątek w wyniku innych zdarzeń losowych nie rozumie wartości jaką ten majątek przedstawia. W takich przypadkach będziemy mieć tendencję do łatwego marnowania zasobów. Czyż nie jest to doskonale wyrażone w określeniu kogoś „synem marnotrawnym”? Ile razy zdarza się tak, że dzieci trwonią majątek wypracowany przez rodziców? Dlaczego tak robią? Bo nie znają trudu, którą trzeba włożyć aby się wzbogacić uczciwą pracą.

Trzeba jednak uświadomić sobie że pieniądze są czymś realnym, w tym sensie że odzwierciedlają wysiłek, zasoby oraz czas jaki włożyliśmy w ich pozyskanie. W związku z tym należy do nich podchodzić z szacunkiem. Tym większym, im więcej trudu wkładamy w ich pozyskanie. I teraz możemy mieć dwa przypadki, jedna osoba ciężko pracuje, oszczędza, nie ryzykuje niepotrzebnie, nie szasta pieniędzmi, dzięki czemu ma oszczędności. Druga osoba żyje ponad stan, zadłuża się na bieżące potrzeby, ryzykownie obraca pieniędzmi, nie jest też skora do wytężonej pracy. Zgadnijcie kto od kogo będzie pożyczał? Odpowiedź jest prosta, prawda. Oczywiście zdarzy się też tak, że będzie w potrzebie osoba oszczędna i pracowita. Jednak w 90 procentach przypadków będzie jak wyżej.

Ktoś powie pożycz 100zł, przecież to niedużo. Jednak ty za te 100zł cały dzień stoisz na taśmie, siedzisz przed komputerem czy robisz inne trudne i niezdrowe rzeczy. Czy chcesz na cały dzień zostać czyimś niewolnikiem? Ale przecież odda… No i tutaj zaczynają się prawdziwe schody. Bo jak on potrzebował pożyczyć to przychodził, prosił, był miły, przyjacielski. Teraz role się zmieniły. To ty będziesz coś od niego chciał. Będziesz miał do tego prawo, ale jednak będziesz tym niechcianym, naprzykrzającym się natrętem. Nie przypadkiem mądrość ludowa mówi: jeśli chcesz stracić przyjaciela, pożycz mu pieniądze.

Ogólnie rzecz biorąc w terminologii prawniczej na osobę, która coś pożyczyła lub w wyniku innych okoliczności nabyła prawo majątkowe względem drugiej osoby stosuje się określenie wierzyciel, czyli ten który zawierzył w realizację przyszłego roszczenia. Osobę, która pożyczkę otrzymała lub w wyniku innych okoliczności ma obowiązek realizacji roszczenia majątkowego określamy mianem dłużnika. Natomiast sam dług z punktu widzenia wierzyciela jest wierzytelnością.

Jeśli podjęliśmy decyzję, że jednak udzielimy komuś pożyczki, warto zawczasu zabezpieczyć swoje interesy. Jeżeli jest to większa kwota, powinniśmy napisać umowę. Jako osoba fizyczna, niezawodowo trudniąca się udzielaniem pożyczek możesz sam taką umowę przygotować, w myśl zasady swobody kształtowania umów i zasady że co przez prawo nie jest zabronione jest dozwolone. W umowie wpisujemy kwotę pożyczki, strony umowy z danymi osobowymi typu imię, nazwisko, adres zamieszkania, PESEL i numer dowodu osobistego. Należy również zaznaczyć kiedy przypada termin zwrotu należności. Po tym terminie mamy prawo do naliczenia maksymalnych ustawowych odsetek za zwłokę. Odsetki możemy również określić w umowie, wtedy będą naliczane od dnia udzielenia pożyczki, jednak tutaj również jest ograniczenie do maksymalnych odsetek ustawowych i wszystko powyżej nie będzie uznane przez sąd.

Dodatkowo, żeby wzmocnić siłę takiej umowy, możesz udać się ze swoim dłużnikiem do notariusza i zobligować go do złożenia oświadczenia o dobrowolnym poddaniu się egzekucji w przypadku niewywiązania się z płatności w określonym terminie. Wiąże się to z kosztami, ale te również można przerzucić na pożyczkobiorcę. W akcie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji zaznacza się maksymalną kwotę, która jest przedmiotem oświadczenia oraz można wskazać np. ruchomość lub nieruchomość z której będzie można prowadzić egzekucję. W przypadku tej ostatniej zasadny jest wpis hipoteczny w księdze wieczystej. Każda nieruchomość powinna mieć księgę wieczystą z indywidualnym numerem. Księgi wieczyste można sprawdzać na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości odnajdując właściwą wyszukiwarkę i wpisując właściwy numer i przechodząc do przeglądania odpisu zupełnego księgi. Jeśli już mamy podpisany przez pożyczkobiorcę akt notarialny o poddaniu się egzekucji pozwoli nam to pominąć przewlekłą drogę sądową i przejść od razu do nadania klauzuli wykonalności aby uzyskać tytuł wykonawczy, który później kierujemy do komornika w formie wniosku o wszczęcie egzekucji.

Jeżeli pożyczkobiorca nie ma nieruchomości, a posiada jakąś ruchomość np. samochód to możemy zabezpieczyć się na tej ruchomości ustanawiając zastaw. W takim wypadku spisujemy umowę zastawu, a zastawca wydaje nam przedmiot umowy. Jednak jeżeli będziemy chcieli się zaspokoić z przedmiotu zastawu konieczne będzie założenie sprawy w sądzie, uzyskanie tytułu egzekucyjnego, który zaopatrujemy w klauzulę wykonalności i wtedy posiadając tytuł wykonawczy składamy sprawę do komornika. Komornik przeprowadza egzekucję z ruchomości, tj. przeprowadza licytację i jeśli sprzeda przedmiot zastawu to środki ze sprzedaży przekazuje na zaspokojenie naszej wierzytelności.

Koniec części pierwszej.

Autor: DL